Mam lekkiego bzika, ponieważ koniecznie chcę zejść z czasem ładowania Wydajnego Komputera do 2 sekund i znaleźć się w elitarnym gronie 20% najszybciej wczytywanych stron według Google Webmaster Tools.
Ponieważ z kodem i optymalizacją grafik już niewiele mogłem zrobić, zająłem się samym serwerem. Prostym zabiegiem udało mi się dwukrotnie zwiększyć prędkość pobierania grafik.
Tak, to możliwe!
Google jakiś czas temu wypuściło wtyczkę do Internet Explorera 6, 7 i 8, która emuluje działanie przeglądarki Chrome wewnątrz niedopracowanych rozwiązań Microsoftu, które mają znaczny procent rynku (sam IE6 ma obecnie 10%). Umożliwia to oglądanie stron 10 razy szybciej i to z obsługą HTML5 i CSS3!
Idealne rozwiązanie spotkało się z krytyką Microsoftu, ale też... Mozilli - twórcy Firefoxa. Czy zarzuty są słuszne?
Opublikowano 29 sierpnia 2010
Kategorie: Promocja, Wszystkie
0
Do śledzenia rozwoju konkurencyjnych stron często używa się publicznych systemów rankingowych, jak Alexa, Compete.com, Quantcast, czy Nielsen.
Okazuje się, że rankingi te są bardzo niedokładne i nie mogą być skutecznie wykorzystane nawet przy porównywaniu dwóch witryn. Na szczęście są inne możliwości śledzenia konkurencji.
Masz poczucie, że znasz współczesny HTML i standardowe tricki i sztuczki z CSS?
Możesz to łatwo zweryfikować i poznać kilka nowinek, o których zapewne nie słyszałeś.
Chociaż Buzz nigdy mi nie przypadł do gustu i opublikowałem w nim około 5 notatek, część znajomych mnie przez niego śledziła.
Stwierdziłem więc, że warto zrealizować automatyczne dodawanie nowych wpisów na blogach jako notatek w Buzzie.
Początkowo szukałem pluginu do WordPressa, jednak na szczęście okazał się zbędny, bowiem podłączenie bloga do Buzza jest banalne i szybkie.