RSS
RSS

Opinia i Recenzja Systemu Mailingowego GetResponse


Kategorie: Administracja, Optymalizacja, Promocja, Społeczność, Wszystkie

21

Mniej więcej rok temu na tym blogu narzekałem, że w Polsce nie ma dobrego autorespondera.

Z opisanych wtedy rozwiązań tylko GetResponse monitorował słowa kluczowe w wyszukiwarce. Skontaktował się ze mną Piotr Krupa i zaproponował roczny test ich systemu.

Z oferty skorzystałem i poniżej pragnę przedstawić moją subiektywną opinię o GetResponse.

Strona internetowa i oferta GetResponse

Od początku narzekałem na kiepskie rozwiązania na stronie GetResponse, takie jak niejasny sposób zakładania darmowego konta (link był tylko w dziale Cennik), czy brak spójności górnego i dolnego menu na różnych podstronach.

Ten pierwszy problem rozwiązano z czasem, drugi wciąż pozostaje. Resztę drobnych problemów poprawiono, generalnie więc rozwój strony jest na zdecydowany plus.

Na minus natomiast zaliczam zmiany w darmowej ofercie - teraz jest za friko przez 30 dni, a kiedyś było za darmo do bodaj 1000 subskrybentów. I tak jest to jednak wystarczający okres na przetestowanie systemu.

Same ceny ofert z tego, co widzę, także wzrosły. Powiedzmy, że są akceptowalne, chociaż są w Polsce i za granicą tańsze serwisy o sensownej renomie.

Interfejs użytkownika

Po zalogowaniu się do systemu jest ładnie. Czasami interfejs przełącza mi się na angielską wersję. Pewne szczegóły są bardzo irytujące - np. po wyborze pracy przy innej niż domyślna kampanii, wszystkie podstrony wyświetlają informacje dla wybranej kampanii, ale jako "obecna kampania" wskazywana jest domyślna. Podobnie z niektórymi ustawieniami dla danej kampanii - pola wypełniane są nie ustawieniami wybranej kampanii, a kampanii domyślnej. W tej chwili nie pokazuje mi się także pasek przewijania strony głównej panelu sterowania.

Początkowo GetResponse oferował dwa edytory - bardzo podstawowy oraz trochę zaawansowany. Obydwa dawały fatalnej jakości kod, który robił mnóstwo problemów przy formatowaniu, a stworzonych szablonów nie dało się otworzyć. Na szczęście od kilku miesięcy można już używać nowego edytora wiadomości, który jest solidny i banalny w obsłudze.

Niedawno uruchomiono także edytor landing pages (stron zapisu), który na oko wygląda również porządnie. Nie używałem go, więc nie oceniam. Nie korzystałem również z możliwości przeprowadzania ankiet, ani z testów skuteczności.

Statystyki list mailingowych i autoresponderów

Zaraz po zalogowaniu do panelu administracyjnego widać kilka statystyk z kampanii i można dodać własne ulubione wykresy. Ja nie znalazłem żadnego przydatnego głównie z tego względu, że do statystyk wliczane są wielokrotne otworzenia i kliknięcia. Jeśli więc ktoś 10 razy otworzy e-mail i kliknie w link, to statystyka wskaże, że zrobiło to 10 osób. Trzeba się trochę zagrzebać w system, by wyświetlić na stronie głównej unikalne akcje, co nie jest oczywiste.

Sam system statystyk ma odrębną sekcję. Dane są dosyć przydatne i ładnie pokazane. Adresowanie osób, które nie otworzyły danego e-maila, jest wykonywalne jednym kliknięciem - super.

Również powody desubskrypcji są przydatne. Można łatwo zidentyfikować "słabe ogniwo" w autoresponderze. Statystyki liczby subskrybentów są ok.

Jest też w tym systemie coś zwanego "Celami", ale nie ogarnąłem, do czego służy (pewnie do tego, co cele w Google Analytics), ani jak taki cel utworzyć. Winne są głównie enigmatyczne opisy, np. "Obserwuj wielokrotne zmienne dla tego celu".

Apropo statystyk - w starych edytorach wiadomości nie działało automatyczne dodawanie kodu śledzącego Google Analytics. Nie wiem, jak w nowym.

Formularze zapisu

Tutaj GetResponse ma nad czym pracować. Szablony formularzy są bardzo brzydkie, edytor bardzo mało intuicyjny i ograniczony.

Dużym plusem jest możliwość wyświetlania formularza jako Popover, Lightbox lub jako element Osadzony. Nic Ci te opcje nie mówią? Trudno, w systemie też nie są wyjaśnione. Chodzi generalnie o sposób wyświetlania formularza - może być np. pokazywany na całej stronie, przesłaniając ją, z danym opóźnieniem.

Regulowane opóźnienie jest wbrew pozorom bardzo istotne - w testach kilka sekund różnicy zmieniało liczbę zapisów kilkukrotnie!

Osobiście po testach zacząłem używać własnych formularzy w HTMLu. Przystosowanie ich do wymagań GetResponse było bardzo proste. Również strony podziękowania za zapis i innych przekierowań są proste do zdefiniowania, a GetResponse oferuje solidne gotowce.

Wspomnę jeszcze, że GetResponse nie ma funkcji co-reg, podobnie do większości konkurencji. Szkoda, bo to sporo daje.

Import i eksport e-mailów i treści w GetResponse

Z importem danych nie miałem problemów - dostępnych jest sporo formatów obsługiwanych plików i integracji z zewnętrznymi serwisami. Niestety nie ma wśród nich żadnego konkurencyjnego serwisu typu Aweber, Feedburner, czy Freshmail.

Segmentacja (wybieranie) odbiorców w zależności od własnych kryteriów jest zrobiona całkiem dobrze. Nie jest natomiast jasno określone, czy zapisanie segmentacji oznacza zapisanie jej kryteriów, czy tylko listy odbiorców, którzy spełniają te kryteria w momencie ich definiowania.

Eskport subskrybentów jest trochę schowany - najpierw trzeba wyświetlić listę odbiorców po określeniu ewentualnej segmentacji, a dopiero na końcu tej listy jest możliwość eksportu danych. Eksport trwa kilka minut. Niestety dostanie się do już wcześniej stworzonych eksportów jest kłopotliwe - trzeba wejść w kryteria szukania odbiorców, wykonać wyszukiwanie i na końcu strony obok możliwości eksportu bieżącej listy jest link do poprzednich eksportów.

Nie mam zastrzeżeń do eksportowanych danych odbiorców - wszystkie pola są ładnie załączane.

Lista niepotwierdzonych subskrybentów pozwala na wysłanie kolejnego e-maila aktywującego, ale trzeba to robić dla każdego adresu osobno. Po wysłaniu tego e-maila wyświetlana jest tylko jego data, więc jeśli się nie monitoruje we własnym zakresie wysyłanych powiadomień, to można komuś niechcący wysłać e-mail aktywujący kilka razy. Przydałaby się opcja automatycznej wysyłki drugiego e-maila po około 10 dniach.

Autorespondery i newslettery

Autorespondery w GetResponse pozwalają na wysłanie wiadomości po X dniach od daty subskrypcji, w tym w dniu 0, czyli tym samym, w którym potwierdzenie zapisu nastąpiło. Nie ma możliwości ustawienia innego kryterium wysyłki, co jest sporym minusem. Podstawowa funkcjonalność autorespondera jest jednak zapewniona i większości pewnie wystarczy.

Nie można ustawić dnia tygodnia, w którym wiadomości mają być dostarczane, więc może zdarzyć się, że użytkownik otrzyma dwa e-maile dziennie (jeden z autorespondera, drugi - wysłany jako newsletter). Nie da się również określić godziny wysłania wiadomości.

Podgląd wiadomości w różnych klientach pocztowych przed wysłaniem jest dosyć rozbudowany. Obsługiwane są między innymi Gmail, Gazeta.pl, o2, Wirtualna Polska, iPhone, Android i Outlook. Interia teoretycznie jest, ale w tej chwili nie działa poprawnie. I tak lista ta jest jednak godna podziwu.

Personalizacja wiadomości jest teoretycznie niezła - imiona są ładnie odmieniane w wołaczu ("Madziu" itp.) z wyjątkiem sytuacji w których nie są. Używając bowiem imienia w wołaczu kilka razy w tym samym mailu kolejne zmienne nie są zastępowane imieniem, więc w e-mailu wyświetlany jest tekst [[firstname function="vocative"]]. Możliwe, że problem ten został rozwiązany w nowym edytorze wiadomości, którego przy wysyłce nie używałem.

Do dyspozycji są jeszcze: opcja RSS-to-email i publikowanie treści w serwisach społecznościowych, których nie używałem.

Muszę jeszcze wspomnieć o jednej, bardzo problematycznej sprawie. Jeśli odbiorcy dotrą do końca cyklu zdefiniowanych wiadomości autorespondera, to dodanie kolejnej wiadomości do cyklu nie wystarczy, by ją otrzymali. Nie jest to nigdzie wyjaśnione, ale należy wybrać opcję "Kopiuj odbiorców" i jako kampanię źródłową i docelową wybrać tę samą pozycję. Wyświetli się informacja, że subskrybenci są już dodani do tej kampanii, ale zostaną podpięci do określonej (właśnie dodanej) wiadomości. Ja ominąłem ten problem przez dodanie wiadomości wysyłanej w dniu 999 (aby dodać w dniu 1000, musiałem najpierw mieć jakąś w dniu 999 - dziwny błąd), dzięki czemu subskrybenci są w cyklu przez przynajmniej 3 lata.

Na duży plus zaliczam brak problemów w prowadzeniu kampanii w różnych językach (ja próbowałem w angielskim i polskim) - informacje dodawane automatycznie na końcu e-maila są dobrze tłumaczone. Apropo tych wiadomości - standardowo pokazywany jest fizyczny adres pocztowy nadawcy, ale można to wyłączyć, jeśli się pogrzebie w opcjach kampanii.

Kopii zapasowych i opcji eksportu newsletterów i autoresponderów nie ma wcale - wszystko trzeba kopiować ręcznie, co jest ogromnym utrapieniem. W ramach backupu można zapisać siebie samego na swoją listę mailingową, ale późniejsze przywrócenie wiadomości trzeba i tak wykonać ręcznie, kopiując treści do wielu pól.

Stabilność serwisu i dostarczalność wiadomości

Zdarzało się, że strona GetResponse nie działała tak długo lub często, bądź działała tak powolnie, że było to zauważalne. Wygląda to tak, jakby ich hosting był mocno przeciętny.

Na szczęście problemy te nie dotyczą wysyłki samych wiadomości - wszystkie wychodzą i dochodzą w ciągu 2-3 minut od zlecenia wysyłki. Nie zdarzyło mi się, by e-mail przez nich wysłany trafił do spamu.

Integracje, API i program partnerski

Integracji z innymi systemami jest sporo, ale głównie są to serwisy zagraniczne, których w Polsce się raczej nie używa. Z ważnych w naszym kraju można wymienić tylko Facebooka, Twittera, Magento, PayPala i może Sugar oraz Zoho. Nie zauważyłem oficjalnej wtyczki do WordPressa lub innego CMSu.

API jest i wygląda przyzwoicie. Mnie trochę przeszkadza, że jeden klucz służy do wszystkiego - gdyby była możliwość ograniczenia jego możliwości, to bym nie porzucił napisania własnej integracji z pewnym serwisem.

Program partnerski dostępny jest poza panelem zarządzania kontem - jest całkiem odrębny. Dostęp do formularza logowania wymaga przejścia przez aż dwie strony i jest wybitnie niewygodny. Część rzeczy jest w nim nieprzetłumaczona, treści się "rozjeżdżają", zamiast 0 pokazywane jest "N/A". I - co najważniejsze - od wielu miesięcy nie są zliczani nowi poleceni (nawet na darmowe konta). Zgłosiłem to i dostałem odpowiedź, że problemem mogą być cookiesy, chociaż nie są. Przyznam, że na ten e-mail nie miałem czasu odpowiedzieć, więc piłeczka jest po mojej stronie, co nie umniejsza faktu, że system dla mnie przestał działać.

Pomoc techniczna i kontakt

Na pochwałę zasługuje to, że Piotr faktycznie monitoruje, co ludzie piszą o GetResponse, i włącza się do dyskusji. Kontakt ze społecznością jest więc odpowiedni, czego nie można powiedzieć o wszystkich konkurencyjnych serwisach GetResponse w Polsce.

O wsparcie techniczne zwracałem się kilka razy i zawsze dostawałem zadowalającą odpowiedź w ciągu dnia - dwóch. Wszystkie osoby, z którymi się kontaktowałem, były miłe i profesjonalne. Problemy z moim kontem były rozwiązywane szybko. Uwagi ogólne (jak do spójności menu na stronie) nie zostały rozwiązane, ale ciężko je zaliczyć do obsługi klienta.

Podsumowanie - opinia o GetResponse

GetResponse to prawdopodobnie najlepszy system mailingowy na polskim rynku. Jest wystarczająco rozbudowany, by spełniać wymagania większości nadawców. Na bieżąco wprowadzane są nowe funkcjonalności.

Głównym problemem GetResponse są drobne, ale krytyczne szczegóły w działaniu, jak również brak objaśnień w panelu administracyjnym. Mam spore wątpliwości, czy typowy Kowalski by się połapał w obsłudze tego systemu. Osoby bardziej techniczne pewnie jakoś sobie poradzą, ale póki co należy spodziewać się przeszkód i pytań do supportu. Gdyby nie błędy i brak opisów, w zasadzie nie byłoby się do czego przyczepić.

Cenowo GetResponse jest chyba obecnie gdzieś po środku rynku tego typu usług w Polsce. Wydaje mi się, że jest wart swojej ceny. Osobiście przeniosłem się jednak do anglojęzycznego systemu MailChimp - głównie dlatego, że miałem dość błędów, chciałem spróbować czegoś nowego, a cena była dla mnie korzystniejsza. Kiedyś pewnie opublikuję recenzję tego systemu.

Serdecznie dziękuję Piotrowi Krupie za możliwość przetestowania GetResponse przez tak długi czas oraz pomaganie mi przy problemach z kontem. Faktycznie ta polityka pozwoliła mi dostrzec dobre strony serwisu.

Komentarze

Artykuł bardzo długi, ale gdy już przez niego przebrnąłem to muszę stwierdzić że było warto :)

Ciesze się :)

Bardzo ciekawy artykuł. Aktualnie korzystam z wielu kont na implebot i freebot, ale przy bardziej zaawansowanych działaniach rzeczywiście getresponse wymiata.

Dzięki za bardzo konkretny opis programu.

Prosze :)

Z myślą znalezienia konkretnego systemu mailingowego nosiłem się już od dłuższego czasu, ale jak wiadomo, zawsze było coś innego, ważniejszego, do zrobienia. A tu proszę, jak na tacy opisany system i rzetelnie zrecenzowany. Z pewnością wrócę do tematu, dziękuję za recenzję. Pozdrawiam!

@Michał: Spróbuj porównać GetResponse do naszych rodzimych produktów: FreshMaila oraz Sendigo. Obydwa mają okresy próbne – podobnie jak GetResponse. W okresie próbnym można przeprowadzić naprawdę dużą liczbę testów.

GetResponse to naprawdę ciekawe rozwiązanie. Dzięki za opisanie, właśnie przebijam się przez informacje na stronie. Na pewno wykorzystam również API i będę wracał do twojego wpisu! Dzięki!

Cala przyjemnosc po mojej stronie :)

@Krzysztof: Świetny wpis, dziękuję! Dotychczas pracowałem na FreshMailu i Sendigo, Get response wydaje się być miła alternatywą, mimo, że te wcześniejsze nie były złe. Na szczęście czasy instalowanego na komputerze programu AnoMail już mineły (swoją drogą powinien se nazywać anomalia mail).

Prosze bardzo :)

Ciekawa recenzja, czekam na opis MailChimp. Może będzie też jakieś porównanie dostępnych systemów i ich funkcjonalności?

Dzieki. MailChimpa mam ochote zrecenzowac, ale chce go jeszcze zrecenzowac. Z rzeczy, ktore sie rzucaja w oczy: prostszy w obsludze, niz GetResponse, support bardzo slaby, import danych nie dziala jak powinien (trzeba tworzyc dwie listy i do kazdej osobne sekwencje autoresponderow i wysylac 2 newslettery zamiast 1).

GetResponse staje się coraz bardziej popularny i myślę, że niebawem będzie już na równi wykorzystywany co Freshmail, z którego korzysta większość znanych mi osób/firm ;)
Bardzo rzeczowy recenzja.

Dzieki :)

Freshmail przeszedł niedawno przeobrażenie i tym samym umocnił swoją pozycję. Trudno będzie konkurować z tym co juz pokazali a nowe zapowiedzi są bardzo obiecujące (edytor szablonów, marketing automation).

Więcej w tym wpisie: http://freshmail.pl/blog/nowe-funkcje/nowy-freshmail/

Marku, ale przecież nowy Freshmail nie ma ani automayzacji marketingu, ani edytora drag & drop. Zapowiedzi a funkcjonalności to co innego :-)

Wydaje się sensowny ten Getresponse.. Ale kiedy możemy się spodziewać recenzji MailChimp? Zanim się zdecyduję warto poznać alternatywy ;)

Moze gdzies za miesiac… Musze go dobrze przetestowac :)

Akurat testowałem ostatnio GetResponse (przesiadka z małego, amerykańskiego programiku, który lata temu firma zakupiła za 100$). Pierwsze wrażenie – całkiem OK, odrobinę męczący w obsłudze edytor i dający niespodziewane czasami efekty przy podglądzie, ale wszystko jest do ogarnięcia (choć martwią wychodzące co chwilę jakieś niedoróbki). Niestety – pierwsza próbna wiadomość mailowa trafiła od razu do spamu na koncie google. Trochę zrzedła mi mina, ale złożyłem to na karb złego przygotowania treści. Wracam więc dziś do GetResponse i co widzę na ich stronie głównej? Serwer wyłączony, usługa niedostępna, polegli pod naporem ataków ddos :-( Niestety nie będzie to serwis, z którego będzie korzystać firma, dla której pracuję.

Nie ma co być naiwnym i liczyć, że jakakolwiek firma w Internecie, która nie jest jedną z 500 największych na świecie, wytrzyma każdy atak DDoS. Za to bym GetResponse absolutnie nie winił i nie oczekiwał, że konkurencja by temu podołała.

Dla mnie osobiście Getresponse to porażka. Na jedyny plus zasługuje rozbudowanie systemu, czyli np. możliwość budowania landingpage’y, prowadzenie webinarów itd. To sprawia, że jest to jeden z najbardziej rozbudowanych i zaawansowanych systemów. Ale co z tego. Przygotowałem system pod szwedzkiego klienta. Po wysłaniu pierwszej kampanii system został zblokowany przez negatywny odbiór kampanii – to jest za dużo wypisań się z newslettera i niedostraczonych maili. Support włączył system ponownie, aby po kolejnej kampanii kompletnie zablokować konto. Maile z prośbą o wyjaśnienie od kilku dni nie mogą się doczekać odpowiedzi. Czyli podsumowaując zapłaciliśmy ok. 800zł za 3 dniowe użytkowanie systemu. Teraz najlepsze – ten negatywny odbiór, to 1% osób rezygnujacych z subskrybcji. Znam tego klienta i wiem, że lista zawierałą wyłącznie dane klientów firmy, którzy wyrazili zgodę na otrzymywanie kampanii. Wcześniej korzystaliśmy ze szwedzkiego systemu mailingowego epostservice i nie było problemów. Próbowałem mailerlite oraz mailchimp – nie ma problemów. Więc podusmowująć system zaawansowany, ale co z tego…

Komentuj

Subscribe without commenting