RSS
RSS

Ping Serwera a Szybkość Wczytywania Strony


Kategorie: Optymalizacja, Pozycjonowanie, Wszystkie

5

Mam lekkiego bzika, ponieważ koniecznie chcę zejść z czasem ładowania Wydajnego Komputera do 2 sekund i znaleźć się w elitarnym gronie 20% najszybciej wczytywanych stron według Google Webmaster Tools.

Ponieważ z kodem i optymalizacją grafik już niewiele mogłem zrobić, zająłem się samym serwerem. Prostym zabiegiem udało mi się dwukrotnie zwiększyć prędkość pobierania grafik.

Mierzenie czasu ładowania strony

Najpierw wykonałem test starej wersji strony, korzystając z WebPageTest.org przy ustawieniach 10 wejść z Paryża. Powyższy link prezentuje próbę najbliższą średniej z tych dziesięciu testów.

W dziale "Connection View" można zauważyć, że grafiki strony ładują się około 3,2 sekundy, a cała strona jest gotowa w 4,5 sekundy.

Ping hostingu a czas ładowania strony

Zgaduję, że dane prezentowane w GWT są mierzone z Europy. Mój serwer znajduje się w USA. Pingi do niego wynoszą około 200ms, zaś pingi do serwerów w naszym kraju sięgają około 20ms.

Przerzuciłem wszystkie grafiki na hosting w Polsce i ponownie przeprowadziłem test (znowu wybierając próbę najbliższą średniej).

Wynik: grafiki załadowały się w 1,5 sekundy, czyli 2 razy szybciej. Wyszukiwanie DNS zajęło w obydwu przypadkach tyle samo czasu, natomiast wyraźna poprawa nastąpiła przy nawiązaniu połączenia z serwerem i pobraniu grafik.

Warto zapamiętać, że zmniejszenie pingu 10-krotnie oznacza dwukrotne przyspieszenie ładowania elementów strony.

Razem czas ładowania wyniósł 3,8s czyli o 0,7s mniej, niż przed zmianą. Poniżej raczej już nie zejdę, ponieważ najdłużej ładującymi elementami na stronie są... reklamy Google AdSense i statystyki Google Analytics!

Tym sposobem Google poleca optymalizację czasu wczytywania strony (bo ma to wpływ na rankingi SERP), zaś samo nawala.

Dodam też, że podczas testów trzeba przyjrzeć się próbom i sprawdzić, czy akurat nie trafiliśmy na odświeżenie cache strony (np. przez WordPress), co zafałszuje średnią czasu ładowania.

Czy warto przenieść się na polski hosting? A co z CDN?

Wydawać by się mogło, że warto. Problem w tym, że parametry polskich hostingów są tak biedne w porównaniu z tymi z USA, że lepiej mieć kod dynamiczny za oceanem, a dużo ważącą statyczną treść w Polsce.

W Polsce nie ma także Sieci Dostarczania Treści (ang. Content Delivery Network), ponieważ strony polskie są dosyć lokalne (a nie przeznaczone głównie dla całego świata). Korzystanie z zagranicznego CDNa raczej mija się z celem.

Komentarze

Przeniesienie się na polski hosting mogłoby Ci pomóc podnieść się w SERP (bo uderzasz swoją stroną w Polski rynek). Oczywiście nikt nie wie jakie to ma znaczenie, ale Matt Cutts oficjalnie o tym mówił, więc jakieś ma.

Tak, pewnie bym oszczędził jakieś 0,5s na wczytywaniu strony, ale parametry polskich hostingów są zbyt skromne na moje potrzeby.
Pośrednim rozwiązaniem jest przeniesienie grafik (większość czasu wczytywania strony) na polski serwer, co właśnie zrobiłem.

A skąd akurat taka potrzeba posiadania aż tak szybko wczytującej się strony?

Jest bezposrednia relacja wykazana w wielu badaniach (m.in. przez Google) miedzy czasem wczytywania strony a wskaznikiem odrzucen (a w efekcie konwersji).

Potwierdzam co pisze Pan Krzysztof – szybkość ładowania się strony ma bezpośredni wpływ na współczynnik odrzuceń. Boleśnie tego doświadczyliśmy w okresie zimowym, kiedy to jeden z serwerów na którym działa sklep internetowy, dość mocno „zamulał”. Efekt? Spadek konwersji w sklepie o blisko 14%….

Komentuj

Subscribe without commenting